ORLEN upraszcza taryfy i obniża ceny ładowania dla flot elektrycznych

electric truck charging station

Od 1 kwietnia br. Grupa ORLEN wprowadza istotne zmiany w swojej sieci ładowania ORLEN Charge, które mogą znacząco wpłynąć na koszty eksploatacji elektrycznych samochodów dostawczych i busów. Kluczową nowością jest wprowadzenie jednolitej stawki za energię dla wszystkich ładowarek prądu stałego (DC), niezależnie od ich mocy, na poziomie 2,69 zł za kilowatogodzinę. To posunięcie, będące odpowiedzią na rosnącą konkurencję, ma uprościć rozliczenia i realnie obniżyć koszty dla przedsiębiorców rozważających elektryfikację floty.

Prostszy model taryfowy dla logistyki

Dotychczasowy, wieloprogowy system cenowy, uzależniony od mocy ładowarki, zostaje zastąpiony jedną, przejrzystą stawką dla szybkiego ładowania DC. W praktyce oznacza to znaczące obniżki dla użytkowników najszybszych stacji. Dla ładowarek o mocy powyżej 125 kW cena spada z 3,19 zł/kWh do 2,69 zł/kWh, a dla urządzeń z zakresu 50-125 kW – z 2,89 zł/kWh do 2,69 zł/kWh. Stawka dla ładowarek AC pozostaje bez zmian na poziomie 1,95 zł/kWh.

Upraszczamy zasady i realnie obniżamy koszty ładowania, bo to klucz do dalszego rozwoju elektromobilności. Jedna, przewidywalna cena oznacza większą wygodę dla kierowców i zachęca kolejnych użytkowników do wyboru samochodów elektrycznych. Chcemy, by ładowanie było tak proste jak tankowanie – szybkie, dostępne i oczywiste kosztowo – mówi Krzysztof Kaczyński, Dyrektor Wykonawczy ds. Elektromobilności ORLEN.

Wpływ na rynek transportowy i floty

Dla sektora transportowego, gdzie czas i przewidywalność kosztów są kluczowe, decyzja ORLEN ma dwojakie znaczenie. Z jednej strony, uproszczenie taryf ułatwia planowanie wydatków operacyjnych i rozliczanie kierowców. Z drugiej, obniżka cen na szybkich ładowarkach DC, które są podstawą ładowania w trasie dla elektrycznych vanów i lekkich ciężarówek, może przyspieszyć zwrot z inwestycji w zeroemisyjne pojazdy.

Rozwój infrastruktury przy kluczowych trasach

Strategia ORLEN nie ogranicza się tylko do cen. Operator konsekwentnie rozbudowuje sieć, która obecnie liczy ponad 1,3 tys. punktów. Dla branży transportowej kluczowe są inwestycje w huby ładowania przy trasach szybkiego ruchu i głównych szlakach logistycznych. Nowe lokalizacje, takie jak MOP Olsztynek Południe czy MOP Gruczno Zachód, oraz stacje o mocy 200 kW w Kaliszu czy Skwierzynie, są wyraźnie ukierunkowane na obsługę ruchu tranzytowego i profesjonalnych flot. Do 2027 roku koncern planuje uruchomić kilkadziesiąt nowych hubów i ponad 100 stacji, co ma kluczowe znaczenie dla zwiększenia zasięgu i elastyczności elektrycznego transportu towarowego.

Komentarz ekspercki i perspektywy rynku

Decyzja ORLEN wpisuje się w europejski trend upraszczania taryf, jednak budzi pewne wątpliwości w kontekście efektywności wykorzystania infrastruktury. Brak różnicowania cen w zależności od mocy ładowarki DC może prowadzić do przeciążania najszybszych punktów, podczas gdy wolniejsze stacje mogą być niedostatecznie wykorzystywane. Dla dużych flot, które mogłyby planować ładowanie w godzinach niższego zapotrzebowania na wolniejszych ładowarkach, brak zachęty cenowej jest pewnym minusem.

Niemniej, ruch ORLEN wywiera znaczną presję konkurencyjną na innych operatorów, co w średniej perspektywie powinno przełożyć się na bardziej atrakcyjne warunki dla wszystkich użytkowników, w tym firm transportowych. Standaryzacja i transparentność cenowa są niezbędne, by elektryczne samochody dostawcze stały się w pełni konkurencyjnym narzędziem pracy w logistyce miejskiej i regionalnej.

Foto: petrol24.pl

Comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *