Ministerstwo Infrastruktury przygotowuje projekt zmian, który ma na celu odformalizowanie i odbiurokratyzowanie egzaminów państwowych na prawo jazdy. Według wstępnych informacji, nowelizacja przepisów ma przede wszystkim złagodzić presję związaną z tak zwanym placem manewrowym, który od lat uznawany jest przez kursantów za jeden z najtrudniejszych i najbardziej stresujących elementów egzaminu.
Nowe podejście do egzaminowania
Jak wynika z projektu, głównym celem zmian jest przesunięcie akcentu z mechanicznego opanowania manewrów na rzeczywiste umiejętności radzenia sobie w ruchu drogowym. Eksperci od lat zwracają uwagę, że obecny system premiuje wyuczone schematy, a nie elastyczność i bezpieczeństwo. Przykładowo, zamiast perfekcyjnego parkowania równoległego na pustym placu, egzaminatorzy mieliby oceniać umiejętność wykonania tego manewru w realnych warunkach ulicznych.
„Chcemy, aby egzamin odzwierciedlał to, z czym kierowca spotka się na drodze, a nie na poligonie. Obecny model placu manewrowego to relikt przeszłości, który generuje niepotrzebny stres i nie uczy praktycznego parkowania” – mówi jeden z anonimowych egzaminatorów WORD.
Co się zmieni w praktyce?
Projekt zakłada między innymi rezygnację z obowiązkowego wykonywania wszystkich manewrów na placu. Zamiast tego, część zadań mogłaby być realizowana w ruchu miejskim. Zmienić się ma również punktacja – mniejszy nacisk na drobne błędy, a większy na te, które realnie zagrażają bezpieczeństwu. Wprowadzone mają być także nowe kryteria oceny płynności jazdy i obserwacji otoczenia.
Warto przypomnieć, że podobne reformy przeprowadzono już w wielu krajach Unii Europejskiej, np. w Szwecji czy Holandii, gdzie egzaminy są dłuższe, ale bardziej nastawione na jazdę w naturalnych warunkach. Statystyki z tych państw wskazują, że zmiana podejścia nie tylko obniżyła poziom stresu u kursantów, ale także przyczyniła się do zmniejszenia liczby wypadków wśród młodych kierowców.
Konsekwencje dla WORD-ów i szkół jazdy
Zmiany będą wymagały również dostosowania infrastruktury Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego. Część placów manewrowych może zostać przekształcona w strefy symulujące skrzyżowania, ronda czy wąskie uliczki. Dla szkół jazdy oznacza to konieczność modyfikacji programów nauczania – więcej godzin jazdy w mieście, mniej na pustym placu.
Projekt jest obecnie w fazie konsultacji społecznych i międzyresortowych. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, pierwsze zmiany mogą wejść w życie już w przyszłym roku. Dla tysięcy osób, które co miesiąc podchodzą do egzaminu, może to oznaczać koniec koszmaru zwanego „placem manewrowym”.
Foto: images.pexels.com
📷 Galeria zdjęć




Leave a Reply