W związku z rosnącym napięciem geopolitycznym na Bliskim Wschodzie, polskie służby dyplomatyczne wydały nowe zalecenia dla obywateli przebywających za granicą. Ambasada RP w Katarze zwróciła się do Polaków z apelem o zachowanie szczególnej ostrożności oraz ponownie przypomniała o obowiązującym, najwyższym poziomie ostrzeżeń przed podróżami do tego regionu. Jednocześnie Europejska Agencja Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA) zarekomendowała liniom lotniczym unikanie lotów nad trzema krajami Bliskiego Wschodu aż do końca sierpnia 2026 roku.
Które kraje objęto zakazem lotów?
Choć komunikat EASA nie wymienia wprost nazw państw, analitycy branży lotniczej wskazują, że chodzi najprawdopodobniej o Iran, Irak oraz Jemen. To właśnie nad tymi krajami w ostatnich tygodniach doszło do kilku incydentów z udziałem dronów i rakiet, które mogły zagrozić cywilnej żegludze powietrznej. Agencja podkreśla, że ryzyko przypadkowego zestrzelenia samolotu pasażerskiego jest w tych strefach realne i nie można go lekceważyć.
Apel ambasady RP w Katarze
Polska placówka w Dosze wydała oficjalne oświadczenie, w którym prosi rodaków o unikanie zbędnych podróży do państw Zatoki Perskiej oraz tych sąsiadujących z Iranem. Dyplomaci zalecają również rejestrację w systemie Odyseusz, co umożliwia szybszy kontakt z konsulem w razie kryzysu. W ubiegłym roku podobne apele wystosowały ambasady Francji i Niemiec, gdy napięcie na linii Izrael–Iran osiągnęło szczyt.
Eksperci ds. bezpieczeństwa zwracają uwagę, że sytuacja w regionie może ulec dalszemu pogorszeniu, zwłaszcza w kontekście trwających negocjacji nuklearnych oraz działań militarnych w Jemenie. Dla turystów i biznesmenów oznacza to konieczność śledzenia komunikatów MSZ oraz wykupienia polisy ubezpieczeniowej obejmującej zdarzenia wojenne.
„Każda podróż w rejon Bliskiego Wschodu wiąże się obecnie z podwyższonym ryzykiem. Zalecamy, aby przed wyjazdem skonsultować się z biurem podróży lub bezpośrednio z ambasadą” – czytamy w komunikacie polskiego konsulatu w Katarze.
Konsekwencje dla branży lotniczej
Decyzja EASA oznacza, że przewoźnicy tacy jak LOT, Lufthansa czy Emirates będą musieli zmienić trasy przelotów, co wydłuży czas podróży nawet o 2–3 godziny. Wiąże się to również z wyższymi kosztami paliwa, które prawdopodobnie zostaną przerzucone na pasażerów. W przeszłości podobne zalecenia obowiązywały po zestrzeleniu malezyjskiego boeinga nad Ukrainą w 2014 roku oraz po incydencie z irańskim rakietowym atakiem na ukraińskiego samolotu w 2020 roku.
Polskie MSZ podkreśla, że najwyższy stopień ostrzeżenia (poziom 4 – „Nie podróżuj”) obowiązuje nadal dla Syrii, Iraku, Jemenu i części Iranu. Obywatele, którzy już przebywają w tych krajach, proszeni są o niezwłoczny kontakt z konsulem.
Foto: images.pexels.com
📷 Galeria zdjęć




Leave a Reply