Ministerstwo Edukacji Narodowej (MEN) pracuje nad nowelizacją przepisów dotyczących oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów. Projekt zakłada, że zmiany wejdą w życie 1 września 2026 roku, ale wciąż nie został ostatecznie zatwierdzony. Eksperci i nauczyciele zwracają uwagę, że proponowane regulacje mogą znacząco wpłynąć na codzienną pracę szkół oraz podejście do ucznia.
Nowe podejście do prac domowych i oceny zachowania
Jednym z kluczowych elementów reformy jest ograniczenie obowiązkowych prac domowych. Zgodnie z propozycją MEN, nauczyciele mieliby rezygnować z zadań odtwarzających materiał na rzecz ćwiczeń rozwijających kreatywność i samodzielne myślenie. Zmiany mają dotknąć także oceny zachowania – zamiast tradycyjnych stopni, szkoły mogłyby wprowadzić opisy słowne lub system punktowy.
„To krok w stronę nowoczesnej edukacji, ale kluczowe będzie przygotowanie nauczycieli do wdrożenia tych zmian” – komentuje dr Anna Kowalska, ekspertka ds. polityki oświatowej z Uniwersytetu Warszawskiego.
Egzaminy klasyfikacyjne i poprawkowe pod lupą
Projekt przewiduje również uproszczenie procedur związanych z egzaminami klasyfikacyjnymi i poprawkowymi. MEN chce, aby były one przeprowadzane w sposób bardziej elastyczny, z uwzględnieniem indywidualnych potrzeb uczniów. Wprowadzenie nowych zasad ma na celu zmniejszenie stresu wśród młodzieży i zwiększenie efektywności oceniania.
Warto przypomnieć, że podobne zmiany były dyskutowane już w 2022 roku, ale nie doczekały się realizacji. Obecny projekt jest odpowiedzią na postulaty nauczycieli i rodziców, którzy od lat apelują o odejście od sztywnego systemu ocen.
Co dalej z reformą?
Resort edukacji zapowiada, że przed ostatecznym przyjęciem projektu odbędą się konsultacje społeczne. W ich trakcie swoje uwagi będą mogły zgłaszać związki zawodowe, organizacje pozarządowe oraz dyrektorzy szkół. Eksperci podkreślają, że powodzenie reformy zależy od odpowiedniego finansowania i szkoleń dla kadry pedagogicznej.
Foto: images.pexels.com
📷 Galeria zdjęć




Leave a Reply