Wakacyjne wyjazdy z przyczepą lub rowerami na haku to dla wielu kierowców codzienność. Jednak niewielkie zaniedbanie może skutkować mandatem w wysokości 500 zł. Problem nie leży w samym haku, ale w braku odpowiedniego oznakowania pojazdu.
Obowiązek posiadania drugiej tablicy rejestracyjnej
Zgodnie z polskim prawem, każdy pojazd z zamontowanym hakiem holowniczym, który zasłania oryginalną tablicę rejestracyjną, musi być wyposażony w dodatkową tablicę umieszczoną na haku lub na przewożonym ładunku. Brak tego elementu jest traktowany jako wykroczenie drogowe.
„To częsty błąd kierowców, którzy myślą, że hak sam w sobie jest legalny. Tymczasem przepisy wymagają, aby tablica rejestracyjna była zawsze czytelna i widoczna” – wyjaśnia nadkomisarz Anna Kowalska z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji.
Kary i konsekwencje
Mandat za brak dodatkowej tablicy rejestracyjnej może wynieść nawet 500 zł. W skrajnych przypadkach, gdy funkcjonariusz uzna, że kierowca celowo utrudnia identyfikację pojazdu, sprawa może trafić do sądu, a kara może być jeszcze wyższa. Dodatkowo, brak tablicy może skutkować zatrzymaniem dowodu rejestracyjnego.
Jak uniknąć mandatu?
Przed każdym wyjazdem z hakiem warto sprawdzić, czy tablica rejestracyjna jest dobrze widoczna. Jeśli hak zasłania oryginalne miejsce, należy zamontować dodatkową tablicę na specjalnym uchwycie – dostępnym w większości sklepów motoryzacyjnych za kilkadziesiąt złotych. W przypadku przewożenia rowerów, tablicę można przymocować do bagażnika rowerowego.
Pamiętajmy, że przepisy dotyczą nie tylko przyczep, ale także bagażników rowerowych czy skrzyń ładunkowych montowanych na haku. W każdym z tych przypadków obowiązek widoczności tablicy pozostaje niezmienny.
Foto: images.pexels.com
📷 Galeria zdjęć




Leave a Reply